Forum Zwiadowcy Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy    Galerie   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

Pamiętnik i takie tam...
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Zwiadowcy Strona Główna -> La Rivage / To i Owo...
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
LadyPauline26
Moderator
Moderator


Dołączył: 02 Kwi 2010
Posty: 4287
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 83 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Myślenice
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 22:35, 01 Sie 2013    Temat postu: Pamiętnik i takie tam...

Może trochę dziwny temat, bo słowo pamiętnik powinno się automatycznie zapisywać różową czcionką, ale trudno: czy piszecie? Jak wolicie, to nazywajcie to dziennikiem (bo przecież według tego, co uczą na polskim, to jeśli piszesz z dnia na dzień, to jest to właśnie dziennik Very Happy).

Właściwie to trochę mi przykro, że pamiętniki automatycznie kojarzą się z nastolatkami, które muszą opisać wszystkie chwile, kiedy jakiś ukochany na nie popatrzył, bo w pisanie pamiętnika na prawdę można się wkręcić. Wiem, bo sama tak mam.

Jeśli nie piszecie teraz, to zawsze możecie opowiedzieć, czy kiedyś wam się zdarzyło, bo mnóstwo osób zaczyna po kilkadziesiąt razy od nowa i nigdy nie kończy. Very Happy Poza tym czasami się czyta te starsze i potem człowiekowi wstyd, że to napisał. Ale jak lubicie to opowiedzcie, bo ja bardzo lubię o tym słuchać i ciekawi mnie jakie inni mają do tego podejście.
(Nie liczę na jakieś wywody na ten temat, bo już z rozmów na żywo wiem, co ludzie na ten temat myślą).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Alia11
Zabójca dzika i kalkara


Dołączył: 27 Mar 2013
Posty: 528
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Koło Krakowa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 11:40, 02 Sie 2013    Temat postu:

Kiedyś w drugiej klasie podstawówki pisałam jakiś tam dziennik, ale po roku rzuciłam to i zajęłam się pisaniem opowiadań.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Tris
Zabójca dzika i kalkara


Dołączył: 08 Lut 2012
Posty: 533
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Z okolic Warszawy
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 11:46, 02 Sie 2013    Temat postu:

Pisałam kiedyś jak byłam młodsza i przez pewien czas byłam zafascynowana, ale szybko mi przeszło, bo przecież "i tak nic ciekawego się nie dzieje".

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
LadyPauline26
Moderator
Moderator


Dołączył: 02 Kwi 2010
Posty: 4287
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 83 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Myślenice
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 12:06, 02 Sie 2013    Temat postu:

No właśnie to jest ten wkurzający paradoks Very Happy
Jak dużo się dzieje to chcesz wszystko opisać, ale po prostu nie masz jakoś na to czasu. A jak nie dzieje się nic, to czasu jest mnóstwo, tylko brakuje tematów do opisywania. Ale idzie się przyzwyczaić, bo zawsze można dawać tylko bardzo krótkie wpisy z dnia na dzień. Chociaż wiem, że dużo osób, w ogóle nie ma ochoty czytać o swoim życiu sprzed lat, bo uznają, że jeśli coś było tego warte, to i tak zapamiętają to wydarzenie, a jak coś nie było ważne, to przynajmniej nie zaśmieca im wspomnień Very Happy


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez LadyPauline26 dnia Pią 12:09, 02 Sie 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Nimrodel
Admin
Admin


Dołączył: 10 Sie 2009
Posty: 2048
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 8 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 16:41, 02 Sie 2013    Temat postu:

Ja pisałam pamiętnik w podstawówce, ale już go nie posiadam, bo podarłam większość tego, co zapisałam (to było okropnie głupie i cieszę się, że to zrobiłam), ale jakiś jeszcze z tamtych czasów posiadam, niestety... A potem pisałam pamiętnik w gimnazjum i skończyłam chyba w drugiej klasie (ale nie jestem pewna). Wiem, że nigdy nie nazywałam tego pamiętnikiem, tylko notatnikiem. Wink Czemu właściwie przerwałam pisanie? Sama nie wiem, chyba z tego wyrosłam, choć nie ukrywam, że teraz jeszcze od czasu do czasu zdarzy mi się coś zapisać w moim starym "notatniku" (jakoś tak raz na rok, czasem kilka miesięcy - ot, kiedy sobie o nim przypomnę i mam czas, żeby pisać). Te moje ostatnie wpisy są już lepsze pod względem stylistycznym, więc do tego przyjemnie mi się wraca, ale te pierwsze... Ech, cóż, pewnie mój pamiętnik z czasów podstawówki za jakiś czas podzieli los tego zupełnie pierwszego. xD
A, no i nazwa "dziennik" rzeczywiście o wiele lepiej się kojarzy niż "pamiętnik" i jeśli kiedykolwiek się zdecyduję pisać coś takiego, to z pewnością będzie to dziennik! Razz


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Nimrodel dnia Pią 16:43, 02 Sie 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
LadyPauline26
Moderator
Moderator


Dołączył: 02 Kwi 2010
Posty: 4287
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 83 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Myślenice
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 22:20, 02 Sie 2013    Temat postu:

Ja mam jeden pamiętnik, który chciałabym wrzucić w płomienie. Pisałam go na końcu podstawówki i początku gimnazjum - a wiadomo, że to najgorszy możliwy wiek. Jest okropnie żenujący i pełno tam takich tekstów, że mam gęsią skórkę i nie mogę się nadziwić, że w ogóle mogłam to napisać.
No ale pewnie nadal go zachowam, bo wiem, że pomiędzy całym tym bełkotem tępej nastolatki zawsze może się znaleźć jakaś fajna informacja z tamtych lat, o której w innym wypadku już nigdy bym sobie nie przypomniała Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gabriellka00
Niechciany przez mistrzów


Dołączył: 28 Gru 2012
Posty: 192
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Szczodrkowice
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 9:57, 07 Sie 2013    Temat postu:

Ja, owszem, pisałam, fajne bardzo to było. Tylko później zaczynało mi brakować wieczorem czasu (bo przyszła wiosna i wieczór, czyli pora na pisanie dziennika stawał się krótszy). Ale jak teraz sobie co otworzę i coś tam zaczynam czytać to jest to bardzo przyjemne Smile

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kicia_wrr
Niechciany przez mistrzów


Dołączył: 28 Gru 2011
Posty: 197
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Ksawerów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 11:40, 07 Sie 2013    Temat postu:

Ja piszę pamiętnik (albo dziennik, każdy określa to, jak chce), odkąd skończyłam osiem lat. Kiedy zaczynałam opisywać swoje perypetie w moim pierwszym notesie, były to dziecinne i żałosne teksty - tak infantylne, że gdybym nie chciała od czasu do czasu przypomnieć sobie młodszych klas podstawówki, z chęcią wrzuciłabym zeszyt do Góry Przenaczenia w Mordorze - i niech Sauron sobie czyta moje idiotyczne wynurzenia. Very Happy Jakby tego było mało, każda notka opatrzona była nabazgranym pospiesznie rysunkiem, który najczęściej przedstawiał serduszka z wpisanym w nie imieniem pewnej osoby. Krótko mówiąc, masakra!
Teraz jednak prowadzę pamiętnik, z którego jestem dużo bardziej zadowolona. Niekiedy nie znajduję czasu na opisanie wszystkiego, co przydarzyło mi się jednego dnia (na przykład na wycieczce), lecz wtedy nadrabiam to nieco później. Staram się nie pisać rzeczy, które LadyPauline26 określiła jako "bełkot tępej nastolatki", ponieważ nie chcę za kilka lat rumienić się ze wstydu - tak, jak dziś po przeglądaniu pierwszego dziennika. Staram się, aby moje notki były poprawne stylistycznie. Wklejam tam takie pamiątki, jak zdjęcia, bilety do różnych miejsc czy dyplomy za coś tam. Na każdej stronie wstawiam jakiś rysunek, nie jest to jednak bezsensowny bazgroł, ale coś, co - na przykład - będzie mi przypominać, jak wyglądało to i owo, gdybym nie potrafiła ubrać tego w słowa. Nie zapycham kartek bezsensownym nudzeniem, opisuję jedynie wszystko, co mi się przydarza; czasami umieszczę tam jakiś sekret czy marzenie, jednak rzadziej.
W przeszłości nieraz zdarzało mi się, że nie zaglądałam do notesu przez parę miesięcy. Teraz jednak, bez względu na okoliczności, lubię codziennie napisać chociażby kilka zdań. Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
LadyPauline26
Moderator
Moderator


Dołączył: 02 Kwi 2010
Posty: 4287
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 83 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Myślenice
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 12:45, 07 Sie 2013    Temat postu:

O "bełkocie tępej nastolatki" wspomniałam dlatego, że przez niego irytowały mnie moje własne pamiętniki. Tylko, że wtedy tak tego nie odbierałam, dlatego nie mogłam tego uniknąć. Teraz staram się skupiać na opisywaniu wydarzeń i własnych przemyśleń, bo przynajmniej mogę coś z tego później wyciągnąć, a do tego można potraktować pamiętnik jak terapię. Jak już w końcu coś opiszesz to masz wrażenie, że to wcale nie był problem.

Ja za datę rozpoczęcia, prawdziwego pisania pamiętników uważam rok 2011. Wcześniej też pisałam, ale chyba za bardzo skupiłam się na niektórych tematach i wtedy wydawało mi się głupie, żeby w kółko to utrwalać. Już pomijam pamiętnik z czasów, kiedy miałam sześć lat i dokumentowałam jakie czekoladki były w kalendarzu świątecznym - co za nudy Very Happy Na szczęście jak przebrnęłam przez pierwszy zeszyt to potem szło już łatwo, bo wiedziałam, że dam radę zapełnić wszystkie strony bez robienia ogromnych obrazków albo pisania większymi literami.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Paula
Moderator
Moderator


Dołączył: 27 Cze 2010
Posty: 1476
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 23 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Imaginaerum
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 22:05, 07 Sie 2013    Temat postu:

W ogóle, LadyPauline26, witaj po taaakiej przerwie. Smile

Ja od czasu do czasu piszę dziennik, ale raczej nie na zasadzie opisywania wydarzeń, tylko hasających po moim mózgu myśli. Kiedyś pisałam taki cukierkowy pamiętniczek, w podstawówce, a dziś, ilekroć go czytam, śmieję się jak opętana. W sumie, fajnie tak powspominać. Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
LadyPauline26
Moderator
Moderator


Dołączył: 02 Kwi 2010
Posty: 4287
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 83 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Myślenice
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 2:27, 08 Sie 2013    Temat postu:

Bardzo dziękuję za powitanie Very Happy Szczerze mówiąc myślałam, że wszyscy o mnie tutaj zapomnieli, ale wcale się z tego powodu nie martwię, bo trochę mnie mdli jak czytam swoje stare komentarze Very Happy A faktycznie frekwencję miałam marną od 2010 roku, ale teraz wróciło trochę więcej zapału do pisania.

***
Wiem, że uczepiłam się tego tematu jak pijawka, ale chyba mam na tym punkcie lekką obsesję Very Happy Ostatnio skończyłam kolejny zeszyt (dziewiąty już) i zaczęłam pisać nowy, a w takim okresie jeszcze bardziej lubię o tym mówić. Swoją drogą ktoś wspominał o wklejaniu zdjęć, biletów i tak dalej. ja zostawiam je poza zeszytem, bo same pamiętniki mają bardzo "surową" formę, czyli szczegółowa data, razem z dniem tygodnia, a potem tekst, linijka po linijce. Raz na jakiś czas zdarza mi się wpisać tekst piosenki albo ciekawy cytat, ale poza tym skupiam się na swoich myślach i tym co się wydarzyło.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kicia_wrr
Niechciany przez mistrzów


Dołączył: 28 Gru 2011
Posty: 197
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Ksawerów
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 21:08, 08 Sie 2013    Temat postu:

Ja nie lubię, żeby mój pamiętnik wyglądał tak, jak Ty opisałaś - "surowo". Z tego powodu na każdej stronie staram się wstawić jakiś rysunek czy coś wkleić, a jeśli byłoby to tylko zapychaniem miejsca, używam długopisów w różnych kolorach. To, czy opisuję wydarzenia, czy przemyślenia, zależy od tego, ile mam czasu. Jeśli się spieszę lub muszę nadrobić wpis, w notesie pojawia się tylko opis ostatnich wydarzeń. Gdy mam wenę i mnóstwo czasu, ale brakuje mi tematów, po prostu przenoszę na papier zawartość mojego mózgu. Jeżeli siedzę przy biurku naprawdę długo, mogę pisać bez końca. Im dłużej gryzmolę, tym moje przemyślenia stają się coraz bardziej walnięte, szalone i zawiłe - tak, że kiedy do nich wracam, czasami nie potrafię tego zrozumieć. Very Happy Ktoś zaczął już mówić na mnie "FiloZOFKA", a kiedyś zawołał do mnie "FiloZosia".
PS Ja za-pisuję teksty moich ulubionych piosenek w specjalnym zeszycie. Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
LadyPauline26
Moderator
Moderator


Dołączył: 02 Kwi 2010
Posty: 4287
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 83 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Myślenice
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 19:57, 13 Sie 2013    Temat postu:

Postawiłam na ten "surowy" wygląd (już zostańmy przy tym określeniu), bo kilka poprzednich prób pisania to była porażka. Jeśli już pozwoliłam sobie na rysowanie, to zawsze bałam się pomylić, żeby nie zniszczyć strony (a właśnie; nigdy przenigdy nie wyrywam kartek z pamiętnika). A ponieważ zawsze mi coś nie wychodziło, a do zeszytu nie byłam szczególnie przywiązana, to starałam się coraz mniej i potem te wpisy były już nieczytelne albo kompletnie bez wartości, bo nic tam nie pisałam ciekawego. No i w momencie, kiedy narzuciłam sobie konkretną formę pisania, jakoś udało mi się to przełamać.

A pisze ktoś może pamiętnik w komputerze?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez LadyPauline26 dnia Wto 19:59, 13 Sie 2013, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Halt O'Carrick
Zabójca dzika i kalkara


Dołączył: 28 Sie 2011
Posty: 542
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 1/3
Skąd: Dun Kilty
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 20:58, 20 Sie 2013    Temat postu:

Ja też piszę pamiętnik. Na ostatnie urodziny dostałam notesik, akurat idealny do tego celu. Najpierw zapisywałam cytaty z książek, piosenek, lecz później notowałam własne przemyślenia, poruszać tematy, z którymi w danej chwili miałam problem. Potem zaczęłam wybierać sobie określony temat, taki, do którego akurat tego dnia miałam sentyment lub o nim myślałam. Teraz bardziej skupiam się na opisywaniu moich myśli, raczej nie opisuję zdarzeń. Do tej pory wpisy przeplatam z cytatami, czasem coś narysuję, wkleję, żeby było ciekawiej. Smile Lubię wracać do przeszłości, ale czasem, gdy czytam moje wpisy, które kiedyś wydawały mi się ważne, to mi słabo. Nawet nie ze względu na to, co tam jest napisane (żadnych serduszek tam nie ma Very Happy), tylko w jaki sposób to opisałam. Stylu za pięknego nie mam, ale w niektórych wpisach przeszłam samą siebie. Smile W komputerze nie piszę, wolę tradycyjną formę.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Halt O'Carrick dnia Wto 20:59, 20 Sie 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
LadyPauline26
Moderator
Moderator


Dołączył: 02 Kwi 2010
Posty: 4287
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 83 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Myślenice
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 19:23, 10 Wrz 2013    Temat postu:

Bardzo mnie ciekawi, dlaczego przyznanie się do zakochiwania tak ludzi żenuje Very Happy Tzn. mam na myśli ten tekst:

Halt O'Carrick napisał:
żadnych serduszek tam nie ma Very Happy


To samo jest w przypadku romansów. "Ja się tego brzydzę!". "To dobre dla cukierkowych pustaków.", "Nie wzięłabym takiej książki do ręki. O ile można to nazwać książką". Bla, bla, bla. Wszyscy się zakochują i ja z braku wrażeń, nawet lubię o tym czytać.

A żeby było na temat, to jeszcze powiem, że lubię o tym pisać. Co prawda potem jak czytam podobne wynurzenia to jest mi... nieswojo . Ale fajnie mi popatrzeć, że kiedyś coś mnie tak martwiło i tyle o tym myślałam, a teraz mam już czysto w głowie. Nigdy nie pomijam przy pisaniu tego, że ktoś mi się podoba, czy coś w tym stylu, bo uważam, że to bardzo ważny element dorastania i chociaż czasami słabo się robi przy czytaniu tego, to jednak pominięcie takich faktów, byłoby (przynajmniej w moim przypadku), przekłamaniem tego, co się aktualnie dzieje w mojej głowie. A ja chcę w miarę wiernie odtworzyć te czasy Very Happy W końcu po to piszę.

W każdym razie sporą część moich pamiętników zajmują jakieś wynurzenia zakochanej platonicznie nastolatki. Zwykle szybko przechodziło, więc się nieraz nie mogę nadziwić, jak potem czytam... O kogo kurde chodziło? Very Happy


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez LadyPauline26 dnia Wto 19:23, 10 Wrz 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Miv
Podkuchenny u Halta


Dołączył: 03 Gru 2011
Posty: 320
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Zachodniopomorskie
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 18:57, 20 Paź 2013    Temat postu:

Ja swego czasu pisałam pamiętnik. Swego czasu, czyli mając 8-9 lat Wink Dałam sobie z tym spokój głównie przez to, że jestem osobą nadzwyczaj niesystematyczną, która zawsze robi wszystko zrywami i nie potrafi na dłużej zająć się jedną rzeczą. To było mniej więcej tak: zakładałam pamiętnik, przez jakiś miesiąc zapisywałam w nim wszystko, potem pół roku leżał nieruszany, później przypominałam sobie o nim i pisałam prze jakiś tydzień, potem znowu zapominałam, aż w końcu wyrzucałam go, gdy robiłam gruntowne sprzątanie pokoju

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Evans
Pełnoprawny zwiadowca


Dołączył: 19 Wrz 2013
Posty: 2264
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 21:18, 20 Paź 2013    Temat postu:

Pamiętnik zaczęłam pisać będąc w drugiej klasie, czyli... 6 lat temu?
Miv napisał:
Dałam sobie z tym spokój głównie przez to, że jestem osobą nadzwyczaj niesystematyczną, która zawsze robi wszystko zrywami i nie potrafi na dłużej zająć się jedną rzeczą. To było mniej więcej tak: zakładałam pamiętnik, przez jakiś miesiąc zapisywałam w nim wszystko, potem pół roku leżał nieruszany, później przypominałam sobie o nim i pisałam prze jakiś tydzień, potem znowu zapominałam, aż w końcu wyrzucałam go, gdy robiłam gruntowne sprzątanie pokoju

Mam dokładnie tak samo, więc stwierdziłam, że nie ma sensu pisać tego drugi raz . Z tą różnicą, że nadal go mam. Najgorsze wpisy mam z czwartej klasy Kwasny . W szóstej w ogóle o nim zapomniałam. Najpóźniejsze bazgroły mam chyba z połowy pierwszej gimnazjum... Czekam na wenę, żeby skończyć ten zeszyt. Najgorsze jest to, że samo pisanie kompletnie mi nie wychodzi. Zawsze jest to suchy opis dnia. Nuuudy. A o emocjach i o tym, co dzieje się w mojej głowie pisać jest mi niezręcznie. Sama nie wiem czemu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Miv
Podkuchenny u Halta


Dołączył: 03 Gru 2011
Posty: 320
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Zachodniopomorskie
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 20:58, 21 Paź 2013    Temat postu:

Ha, Evans, ja miałam podobnie! Co prawda pamiętnika nie piszę, ale wymyśliłam sobie taki jakby jego zamiennik, gdy "czuję potrzebę wyrażenia kłębiących się we mnie emocji", że to tak poetycko ujmę Very Happy Otóż wymyślałam (tfu, wymyślam, przecież nadal tak robię) sobie jakąkolwiek postać, stawiam ją w sytuacji, która mogłaby wywołać u niej podobne odczucia i piszę jako ta osoba, a te fragmenty czasem wykorzystuję w opowiadaniach. Takie pisanie pamiętnika okrężną drogą, ale przynajmniej pozbywam się tych oporów towarzyszących mi, gdy piszę jako ja.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ignis
Sierota


Dołączył: 03 Cze 2012
Posty: 24
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 19:20, 07 Paź 2014    Temat postu:

Miałam wrażenie, że pisanie pamiętników to staroświecki zwyczaj, który pielęgnowałam przez podstawówkę. Ale widzę, nie tylko ja jeszcze mam ochotę sięgać po długopis, żeby po dniu zawalonym nauką wypisać z siebie co mi się kołata po głowie. Do tych najstarszych "pamiętniczków", które pisałam przez tydzień lub kiedy mi się zachciało/nudziło wolę nie zaglądać. (Tu chciałam pochwalić się swoja głupotą przytaczając kilka smakowitych tekstów, ale zrezygnowałam, bo zrobilibyście baranka w najbliższą ścianę.) Teraz z braku możliwości zwierzenia się i zrozumienia o co mi chodzi znowu zaczęłam od września prowadzić pamiętnik, który uparcie nazywam "notesem". Dawno do niego nie zaglądałam, ale po tym wpisie znowu się za to zabiorę Razz Ciekawe, czy za dwadzieścia lat będę parskać śmiechem po przeczytaniu mojego notesu. A w komputerze nigdy nie próbowałam, mam w przeglądarce tyle kart otwartych, że pisanie zostawiam na moment kiedy mam ochotę i siły. Różnie mnie dopada, czasem w środku nocy. Kiedyś, w czasach gimnazjum, zapisywałam jeszcze swoje sny, cytaty i pomysły na fabułę książki oraz ciekawostki naukowe.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Nazgul009
Mieszkaniec zamku Redmont


Dołączył: 04 Kwi 2013
Posty: 31
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 15:54, 10 Paź 2014    Temat postu:

Ja nie pisze. Nie mam chęci i czasu.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Alyss9
Niechciany przez mistrzów


Dołączył: 01 Wrz 2014
Posty: 172
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: małopolskie
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 20:08, 17 Paź 2014    Temat postu:

Ja czasem piszę scenariusz tego , co było w szkole. Moja klasa dostarcza wielu ciekawych tematów .

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
LadyPauline26
Moderator
Moderator


Dołączył: 02 Kwi 2010
Posty: 4287
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 83 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Myślenice
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 16:47, 07 Lut 2015    Temat postu:

Tak mi przyszło do głowy, żeby odkopać ten wątek. Bo w sumie moje podejście nieco się zmieniło od ostatniego posta napisanego przeze mnie w tym temacie. No przede wszystkim dlatego, że nie piszę już codziennie. W 2013 roku miałam naprawdę wielkie natchnienie i zapał, żeby to robić i od stycznia do października opuściłam właściwie tylko jeden dzień, a to przez wysoką gorączkę, a nie dlatego, że mi się nie chciało. Tylko potem tak jakoś wyszło, że w sierpniu zaczęłam pisać książkę i też pojawiła się ambicja, żeby wstawiać jeden rozdział dziennie. Tutaj moje postanowienie utrzymało się nieco dłużej, bo pisałam dla kogoś i miałam więcej motywacji, ale w momencie, kiedy trzeba było napisać jakieś dwie strony w Wordzie i je sprawdzić, a potem siąść do pamiętnika i tam znowu napisać całą stronę... trochę zaczęłam nie wyrabiać. (Zwłaszcza po tym, jak zaczął się rok szkolny.) Poza tym trudno jest każdego dnia znaleźć ciekawą informację i kończyło się zazwyczaj na głupim filozofowaniu, którego teraz nawet nie mam ochoty czytać, bo dotyczy problemów, które uważam w tym momencie za głupie i nieważne.

Oczywiście nadal ma to swoje zalety i miło jest czasami powspominać dawne czasy, ale zwykle kończy się to niepotrzebnym wzruszeniem, że czegoś już nie ma albo facepalmem wywołanym moimi tekstami. Śmieszne, że coś, co wtedy wydawało mi się "wreszcie poważnym pamiętnikiem" uważam teraz za kompletną bzdurę tylko pisaną bardziej systematycznie i estetycznie niż przy poprzednich podejściach. Nigdy nie zrozumiem działania swojego umysłu i tego, jak czasem sama mało znam samą siebie...

A o tym temacie przypomniałam sobie dlatego, że niedawno skończyłam zaczęty w 2013 roku zeszyt. Dawniej kończyłam jeden w kilka miesięcy, bo pisałam bardzo często, a wpisy były długie, ale potem jakoś to podupadło, właśnie przez pisanie książki i w 2014 roku nie mam napisanego prawie niczego ciekawego - mimo że był to jeden z najbardziej przełomowych momentów mojego życia, jak się tak zastanowię. Trudno, zmarnowana szansa. Czasu nie cofnę. Mogę tylko spróbować teraz nabrać jakiejś regularności i zmusić się do pisania nieco częściej, bo to nieraz są bardzo ciekawe rzeczy i teraz jak wracam do starych wpisów, to chociaż jakąś jedną, drobną rzeczą naprawdę się zaskoczę.
Chociaż z wiekiem zaczynam rozumieć moją mamę, która po pierwsze chce spalić swoje pierwsze pamiętniki, po drugie nie pisze już tak często, a po trzecie za najbardziej cenne uważa swoje luźne wspomnienia z jakiejś sytuacji. Pisanie o przemyśleniach jest dobre w momencie, kiedy to robimy, bo jakoś można to uporządkować w głowie, ale jak się wraca do tych naprawdę starych spraw, to ani nie wiadomo, o co chodziło, ani człowiek nie pamięta, czym się martwił, ani nas to już osobiście nie rusza.

Ehh... robię się z wiekiem coraz bardziej zgorzkniała.
Ale po prostu pisanie nie bawi mnie już tak jak dawniej, bo czasami mam wrażenie, że przy tak nudnym życiu muszę szukać czegoś sensacyjnego w rzeczach, które kompletnie nie są warte zapamiętania i później czytam kilometrowe wywody na temat czegoś, co ma podobną wartość jak dokładne opisanie tego, co jadło się na obiad. No ale mimo wszystko próbuję nieco rozruszać swoje pisanie i znaleźć jakiś nowy sposób na pokazanie tego, co się działo - tylko tak, żeby to potem dla mnie samej było ciekawe i żeby nie było mi wstyd, jak ktoś to kiedyś znajdzie.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez LadyPauline26 dnia Sob 16:56, 07 Lut 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Eillistraee
Podkuchenny u Halta


Dołączył: 03 Maj 2014
Posty: 340
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Ferelden
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 17:57, 07 Lut 2015    Temat postu:

Hohoh... Ja od niedawna prowadzę taki jakby "pamiętnik". Dobra idea, bo potem będę mogła w spokoju to analizować i myśleć "dziwna byłam...". Nie opisuję tam jednak swoich podbojów miłosnych albo tego, że dostałam dwóję z matematyki...
Skupiam się raczej na moich przemyśleniach, które muszę z siebie wyrzucić, ale nie mam komu się z tego wygadać. Po prostu mam większe zaufanie do niemego zeszytu niż do człowieka, który może później mnie szantażować albo w przypływie złości komuś wygadać... Opisuję tam różne rzeczy. Od światopoglądu przez stosunek do poszczególnych osób, narzekanie na politykę i poglądy, które są wg mnie nielogiczne, a na początkach opowiadań skończywszy.
No i zeszyt mi nie powie, że przynudzam Very Happy.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
LadyPauline26
Moderator
Moderator


Dołączył: 02 Kwi 2010
Posty: 4287
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 83 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Myślenice
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 18:32, 07 Lut 2015    Temat postu:

To ostatnie zdanie mi się wyjątkowo spodobało Very Happy. Myślę, że to mogę to śmiało dopisać do moich powodów pisania pamiętnika. Wtedy się można porządnie rozgadać i opisywać takie szczegóły, które się świadomie pomija, jak się na głos coś relacjonuje innemu człowiekowi. No i ogólnie czasami trzeba coś z siebie wyrzucić, a ten zeszyt przynajmniej cię nie ocenia i nie musisz niczego wyjaśniać później. No i sam przed sobą odpowiadasz za to, co napisałeś, a nikt nie powie potem, że to było głupie.
Chociaż jak się z kolei potrzebuje porady, to zeszyt nam jej raczej nie podsunie Very Happy.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Evans
Pełnoprawny zwiadowca


Dołączył: 19 Wrz 2013
Posty: 2264
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 21:25, 08 Lut 2015    Temat postu:

Ja wróciłam do pisania pamiętnika nieco bardziej regularnie niż wcześniej, bo akurat z końcem gimnazjum skończyłam ten, który miałam od podstawówki i uznałam, że zużyję mój jeden z ładniejszych zeszytów na nowy Very Happy. I generalnie zmieniłam nieco podejście w pisaniu, bo mi się źle robiło, jak czytałam poprzednie wpisy, które były suchą relacją dnia bądź wypisywaniem tytułów nowych książek, które czytałam. Generalnie wynikało to z tego, że nie umiałam pisać o emocjach, a raczej bałam się, że ktoś tam zajrzy i (o nie!) dowie się, co myślę. Teraz mam więcej zaufania do rodziny, zwłaszcza siostry, więc tego problemu już nie mam, ale i tak wciąż mi trudno czasem znaleźć coś wartego upamiętnienia. Dzięki radom trochę zaczęłam pisać o rzeczach, które później przestaje się kojarzyć lub łączyć z określonym czasem, od czasu do czasu jakieś urywki snów, by ich nie zapomnieć i tak dalej. Ale najczęściej mnie ciągnie do pamiętnika, gdy mi źle i narzekam ;__;. I to jakby spowodowało, że pamiętnik wygląda jak skrzynka na narzekania Very Happy. Ale mam też lekką manię, że jak coś przybierze wizualną formę, chociażby na papierze, to stanie się prawdą... więc wciąż mam opory, by tam wszystko zamieszczać ;__;. I to głównie przez ten wewnętrzny sprzeciw, by jakkolwiek uwolnić myśli, potem te wpisy wydają mi się strasznie... płytkie?
(A może po prostu jestem płytka ;_;.)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Zwiadowcy Strona Główna -> La Rivage / To i Owo... Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group

Theme xand created by spleen & Emule.
Regulamin