Forum Zwiadowcy Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy    Galerie   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

Talent show itp.

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Zwiadowcy Strona Główna -> La Rivage / To i Owo...
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Brzozowa Aleja
Mieszkaniec zamku Redmont


Dołączył: 08 Lip 2013
Posty: 49
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 12:59, 12 Gru 2014    Temat postu: Talent show itp.

To temat o różnych telewizyjnych programach typu Mam talent, X-Factor, The Voice of Poland, Masterchef itd. Które oglądacie/oglądaliście? Jakie macie o nich zdanie?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kokosmx
Podpalacz mostów


Dołączył: 17 Maj 2013
Posty: 756
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 12 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 13:52, 12 Gru 2014    Temat postu:

Moim skromnym zdaniem, jedynie VoP się nadaje do oglądania. Jest najbardziej sprawiedliwy i wiele decyzji podejmują trenerzy, a nie widzowie przed telewizorami.
Reszta programów, na przykład Must Be The Music wygląda mniej więcej tak:
1)Zapowiedź kolejnego uczestnika: " A teraz kolejna uczestniczka, 10-letnia Basia z Radomia "
2)Krótki, łzawy filmik: " Basia nie ma dzieciństwa, gdy miała 6 lat zmarli jej rodzice, teraz zajmuje się nią babcia, która na dodatek złamała nogę, a i jeszcze złota rybka zdechła tydzień temu..."
3)Dziewczynka wychodzi na scenę, ludzie wydają swoje "och...", "ach...", "taka biedna, adoptowałbym od razu..."
4)Śpiewa słodkim głosikiem jakiś znany shit z radia, fałszuje co drugi dźwięk, totalnie bez tempa, emocji.
5)Dramatyczna muzyczka, czas na oceny jurorów. CZTERY RAZY TAK, kto by pomyślał. Ludzie szaleją.
6)Opinie jurorów: "taka młoda, jaka utalentowana, w dodatku ciężkie dzieciństwo z pewnością wpłynęło na jej wrażliwość muzyczną, bla bla bla..."
7)Jeeeeeeeej! Basia dostała się do półfinałów. Przeciez głupio wywalić taką młodą dziewczynkę, co z tego, że na jej miejsce jest 45235346 lepszych uczestników.
Cool Kolejna słaba piosenka, widzowie szaleją, jurorzy głupio się uśmiechają.
9) Teraz jurorzy mają gówno do powiedzenia, decydują smsy widzów, którzy widzą małą smutną dziewczynkę na scenie.
10) Kto się dostaje do finału? No kto? BASIA, nikt się tego nie domyśliłby.
11) Basia w finale. Albo zajmuje drugie miejsce albo wygrywa program. Ciemna masa przed telewizorem zawsze zagłosuje na nią. Przynajmniej większość tej ciemnej masy.

Takie smutne realia talent show są. I to nie tylko w Polsce, ale na całym świecie. Jak dla mnie powinien być próg, minimum te 15/16 lat do programu.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez kokosmx dnia Pią 15:36, 12 Gru 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Eillistraee
Podkuchenny u Halta


Dołączył: 03 Maj 2014
Posty: 340
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Ferelden
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 17:55, 12 Gru 2014    Temat postu:

Oglądałam sporo z tego. W całości zgadzam się z Kokosem.

Od siebie mogę dodać moją opinię na temat programu "Twoja twarz brzmi znajomo".
Kurde... kojarzy mi się z taką tandetą. Rozwaliła mnie jedna z jurorek (nie pamiętam już, która to była), która stwierdziła, że uwielbia Rammstein''a i Tilla... Na scenę wyszła kobieta, która tak znała ten zespół jak ja znam tradycje rodzinne z Hawajów, czyli aż bardzo wcale. Stwierdziła, że "ten pan brzydko żyje" (Ale jak to?! Przecież on ma duszę artysty :<. Napisał nawet tomik poezji :3) i zaczęła... Ja wiem, że kobieta tak nie odtworzy tego głosu, ruchów i tak dalej, ale owa jurorka tak bardzo podziwiała ten zespół, że powiedziała, że występ jej się podobał.

To wszystko tak powiewa tandetą... Facet, który pomalował się brązową farbą i udawał jakiegoś murzyna skaczącego na krześle... Matko... czy w tych czasach nikt nie zna pojęcia "honor" ;_;? Może i teraz narzekam jak stara babcia spod bloku, ale cóż... Takie mam odczucia i tyle.

Gdybym oceniała ten program, to dałabym 2/10 za pomysł...

A! I jeszcze "Mam talent". Ogólnie Kokos świetnie te programy podsumował, ale do tego programu trzeba dorzucić to, że większość ma cudowny i oryginalny talent śpiewania i tańczenia. No fajnie, ale tego i ja mogłabym się nauczyć. Wystarczy włożyć trochę pieniędzy na szkołę śpiewu i tańca i tyle. Opcjonalnie mogę po prostu zszokować widzów smutną historią o tym, że moje życie jest bez sensu. Kit z tym, że historia nie miałaby wiele wspólnego z rzeczywistością, bo na co dzień nie rozczulam się nad swoją egzystencją w Polsce, ale powiedzenie "jestem dumna z tego, tego i tamtego" sprawiłoby, że widownia uznałaby to za skandal ;_;.

No i przychodzi co do czego i wychodzi na to, że odpadają osoby, które potrafią odmienić ten program, a zostaje taki Gienek Loska albo 10 letnia Basia z Sosnowca, bo jest z Sosnowca. I potem wszyscy narzekają, że znowu wygrał dzieciak, a za rok jest to samo...

Meh... no mooże niektórzy mają jakieś oryginalniejsze pomysły od śpiewania tego czegoś z radia... np. taki Percival, który wtedy nie był jeszcze znany i odpadł, ponieważ tak.

Przez takie programy nie oglądam telewizji. Chcę zobaczyć jakiś talent - wchodzę na YT i oglądam, chcę obejrzeć film - internet albo kino, wiadomości - internet i tak dalej...

to takie zapychacze bez sensu. Najchętniej wywaliłabym telewizor z domu i kazała ludziom czytać książki (i tak mam konsolę podpiętą pod monitor, wiec brak telewizora nie robi mi różnicy :F). Przynajmniej nikt nie pytałby "co to ta egzystencja jest?" .__..


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Evans
Pełnoprawny zwiadowca


Dołączył: 19 Wrz 2013
Posty: 2251
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 21:15, 12 Gru 2014    Temat postu:

To ja raczej kiedyś oglądałam, a raczej zdarzało mi się oglądać takie programy. I najbardziej w nich wkurzała mnie jedna rzecz - po kiego do takiego Mam Talent idą osoby, które tylko śpiewają? Przecież są całe programy poświęcone wyłącznie temu, chociażby ten Voice of Poland czy Must Be The Music. A w MT są ludzie, którzy chcą pokazać coś innego. Ale nie, i tak wygra ta mała dziewczynka, która śpiewa. Pamiętam, jak w MT była taka fajna staruszka, która z papieru zgiętego w harmonijkę tworzyła najprzeróżniejsze rzeczy i strasznie ją lubiłam ;_;. A tu odpadła. To chyba było, jak to małe czupiradło śpiewało "Dziwny jest ten świat". Albo zawsze lubiłam oglądać gimnastyków i gimnastyczki, bo to było tak dziwne, że aż niemożebne Very Happy.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
LadyPauline26
Moderator
Moderator


Dołączył: 02 Kwi 2010
Posty: 4275
Przeczytał: 5 tematów

Pomógł: 81 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Myślenice
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 22:29, 12 Gru 2014    Temat postu:

Ja w sumie też całkiem lubiłam oglądać takie rzeczy, ale dawno mi się nie zdarzyło tego robić. Więc jakiegoś konkretnego zdania nie mam, a wiele poza VoP i MT nie widziałam. Chociaż VoP bardzo lubiłam po nocach oglądać Very Happy. I fakt, to że ludzie się pakują ze śpiewem do tego programu programów jest przykre, ale w sumie uzasadnione... Na przykład tym, że w innym trzeba mieć jakieś doświadczenie. Albo za nagrodę dają nagrywanie płyty, a nie konkretną kasę jak w MT. (Dobra, nie znam się Neutral. Ale tak zakładam... Po prostu komuś się fajnie nuci przy zmywaniu garów, to do VoP nie pójdzie, ale w MT go przyjmą z otwartymi ramionami i jeszcze pochwalą.)

Także wszelakie wyjce jeszcze ujdą. Ale tym, co mnie najbardziej denerwowało, było przewlekanie wszystkiego tak, jak to tylko było możliwe Neutral. Okej, ja rozumiem. Z tego jest kasa. Muszą mieć smsy, czas reklamowy. Różne takie. Ale te odcinki są tak zmontowane, że połowę oglądasz ciekawe występy, a połowę jakieś przejścia pomiędzy scenami albo ujęcia z poczekalni, gdzie rozmawiają z kimś. Nieważne, że nie ma nic ciekawego do powiedzenia. Co za różnica. Pokażmy jego i jego dziewczynę, jak siedzą na ławce. Będzie fajnie i zapchamy odcinek! Grrr... No i kolejna rzecz: podniecanie się czymś w zapowiedziach... a potem albo beznadziejny występ, albo tak okrojony, że w sumie wszystkie najważniejsze momenty widziało się już wcześniej w krótkich wstawkach -.-

A co do tego, co lubiłam, to zdecydowanie taniec Very Happy. Akrobacje niespecjalnie, bo doceniam, ale mało to dynamiczne często i trochę nudzi po dłuższym oglądaniu. A na jakiś szybszy taniec to mogę się gapić i gapić :3. A reszta, to zależy, jak wpadnie. Śpiewanie też jest czasami ok, jakieś instrumenty ciekawe. A niektórzy po prostu byli fajni jako uczestnicy, a nie przez swoje talenty. I do tańca na moment wracając, dla mnie największą przykrością było to, że kiedyś odpadła taka grupa tancerzy... nosili garnitury i maski świń z kosmosu . Ale charakteryzacja to jedno, ale mieli świetne układy, bo z normalnych ruchów robili przedstawienie. Genialne to było. No ale widownia wolała kogoś innego :<.

(I ostatnie... Strasznie mnie wkurzało, jak bardzo wygraną motywuje zdanie jurorów Neutral. Nie chodzi o to, że im się coś podoba i dlatego taka grupa czy osoba wygra. Raczej to, co mówili do uczestników i jak się w stosunku do nich zachowywali. Jest oczywiście parę wyjątków, ale kiedyś wygrał na przykład koleś z akordeonem. SPOKO! Był dobry, fajny gość do tego i takie tam. Ale mam niejasne wrażenie, że ludzie nie głosowali na niego dlatego, że im się najbardziej to podobało, tylko dlatego, że... no nie wiem... czuli się mądrzej, kiedy oddawali głos na akordeon, a nie bandę nastolatków tańczących w szerokich gaciach. To samo dotyczy wzruszających śpiewem dziewczynek albo akrobatów ćwiczących do wzniosłej muzyki. Tak jakby ludzie robili się w swoich oczach bardziej inteligentni, bo im się to podoba.)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Brzozowa Aleja
Mieszkaniec zamku Redmont


Dołączył: 08 Lip 2013
Posty: 49
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 18:39, 13 Gru 2014    Temat postu:

,,Twoja twarz brzmi znajomo'' – polubiłam w tym roku, obejrzałam powtórki pierwszej edycji i całą drugą. Mają świetne charakteryzacje! Bardzo fajny program, można się pośmiać. Very Happy

,,Masterchef'' – temu też nie mam nic do zarzucenia, ciekawe konkurencje wymyślają. Chociaż odcinki mogłyby być ciut dłuższe.

,,Taniec z gwiazdami'' – stary, dobry program Very Happy. Wraz z przeniesieniem go do Polsatu stracił nieco z dawnego klimatu, ale i tak jest spoko.

,,Top model'' – na dobre wciągnęłam się w to dopiero gdzieś w trakcie tej edycji. Całkiem znośne, ale niektóre sesje czy zadania są co najmniej dziwne, np. ugniatanie winogron

A przy ,,Mam talent!'' i ,,X-Factor'' trochę ponarzekam. Moja sympatia do pierwszego z nich znacznie zmalała po tegorocznej edycji, głównie po finale, ale już półfinałom wiele mogłabym zarzucić. Pierwsza rzecz, której nigdy nie lubiłam w ,,Mam talent!'' to to, że przychodzili tam śpiewacy (w III czy IV edycji w finale było ich 7-8 na 10 miejsc). Oczywiście śpiew to też talent, no ale jednak... Są (zwłaszcza teraz) inne programy przeznaczone tylko dla wokalistów i właśnie tam powinni się oni udawać. Zdarzają się też w ,,Mam talent!'' osoby, które odpadły z ,,X-Factora''. Ale ogólnie uważam, że powinni dać spokój z tymi śpiewami, bo przychodzą wokaliści i zajmują miejsca ludziom z ciekawszymi talentami. Ja właśnie lubię oglądać akrobatów, tancerzy, magików i inne oryginalne występy. Tym bardziej przykro mi, że kolejną (już trzecią na siedem) edycję wygrał wokalista. Jakby tego było mało, drugi zajął trzecie miejsce. Osobiście na pierwszym miejscu umieściłabym najlepszy w dziejach programu zespół taneczny (mogliby wreszcie wygrać tancerze, no!). [link widoczny dla zalogowanych]
Oprócz nich do dyspozycji byli również świetni akrobaci jak np. ten. [link widoczny dla zalogowanych]
No szkoda, szkoda. Nie rozumiem, czemu nikt z nich nie znalazł się na podium. Sad
Poza tym na rzecz śpiewaków część fajnych talentów odrzucono już w półfinałach. A już kompletnym nieporozumieniem był dla mnie trzeci półfinał, gdzie do finału wytypowano dwa nieudane występy (jeden to zwycięzca programu!). Aha, zapomniałam, że zwycięzca to chłopak z domu dziecka, który potrzebował pieniędzy na mieszkanie dla siostry. To jest chyba kluczowe...
Ja też pamiętam tych ze świńskimi ryjami! No Filtrato czy jakoś tak. Kiedy nie przeszli, miałam już nie oglądać ,,Mam talent!''. Nie wytrwałam. Może teraz po ,,niewygraniu'' Lowzar też się obrażę?

To teraz pora na ,,X-Factor''. Rywalizacja samych śpiewaków już nie jest taka wnerwiająca . Aczkolwiek jakieś tam manipulacje dają się we znaki. Np. to, że bodajże w II edycji na siłę trzymali pewien zespół. Aż do finału! Powód chyba taki, że kategoria - zespoły zawsze była słabsza od zwykłych, solowych wykonawców (to samo w ,,Mam talent!'') I żeby nie było przykro, to lansowali te biedne zespoły. Albo żeby każdy z trenerów – jurorów miał kogoś ze swoich w finale. Kolejna dziwna rzecz: finał III edycji. Jednego z uczestników zawsze najbardziej i najwięcej chwalili, mówili, że jest poza konkurencją i takie tam. Nie wygrał. Nie był drugi. Był dopiero trzeci. Podobna sytuacja w IV edycji, gdzie pewna finalistka zasługujące na pierwsze, no może drugie miejsce również skończyła na trzecim. OK, może nie spodobali się widzom, no ale... Chociaż może się czepiam. Albo jak jurorzy kompletują swoje ,,drużyny''. Każdy bierze po trzy osoby (z pięciu zaproszonych). I nie weźmie np. trzech najlepszych wokalistek, tylko dwie i dołoży jednego faceta. Lub odwrotnie. Żeby mieć różnorodność. To też może mi się tylko wydawać.

I niesprawiedliwe jest to, że ktoś wygrywa/przechodzi dalej nie dzięki talentowi, tylko smutnym historyjkom. Bo chory, ubogi, nie ma gdzie mieszkać, bo dziecko, bo z Sosnowca, bo trzeba być tolerancyjnym itd. Ma się liczyć to, co pokazali na występie, a nie ich prywatne życie i problemy. Takie show to nie fundacja.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Eillistraee
Podkuchenny u Halta


Dołączył: 03 Maj 2014
Posty: 340
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Ferelden
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 12:28, 14 Gru 2014    Temat postu:

I jeszcze można by dorzucić wszelakie "Supernianie" i "Surowych Rodziców", "Trudne sprawy" i takie tam...

Jako, że w temacie jest "itp" :3.

Superniania była kiedyś i już nie za bardzo pamiętam te wszystkie pierdoły, jakie tam zachodziły. W pamięci został mi jedynie tak zwany karny jeżyk czy jak to się tam nazywało. Enyłej... Wybrańcy losu siedzieli na takim czymś przez jakiś czas i mieli za zadanie przemyśleć swoje zachowanie. No efekty każdy zna. Jak sześcioletnie żywe srebro miało się do tego dostosować? Nie wiem. Pamiętam tylko, że wtedy był niesamowity kwik, pisk, płacz i żenada. No obca kobita nagle podchodzi i chce kimś kierować... Cóż... Ciekawe, czy te dzieciaki tak z siedem lat później mogły przyjść do szkoły bez wstydu Razz. Ja nigdy nie przezywałam takich rzeczy i jakoś dzisiaj jestem normalna (chyba) i nawet mam znajomych, o!

No i nowocześniejsza wersja tego wyżej...
Surowi Rodzice
Wielki bunt, płacz, bezsilność, żenada, bunt, kwik, pisk, bunt...
A to wszystko w tydzień zamienia się w potulną osóbkę, która zostaje zapewne domowym filozofem i pisze piękne listy, które łapią za serce *chlip*.
No na pewno... Wystarczy pomyśleć o tym, co by było gdyby ktoś zabrał wam coś, co było dla was normalne przez całe życie i powiedział "Jedziesz do jakiś obcych ludzi na tydzień, żeby zrobić sobie odwyk od *wasza ulubiona rzecz* i przemyśleć swoje zachowanie" No moją naturalną reakcją byłby bunt i próba przemycenia ulubionej rzeczy do tych obcych ludzi. Nie ważne, czy tą rzeczą jest papieros, książka, gry na psp albo kredki. Ważne, że ktoś chce wam to odebrać i na wizji pokazać, że jesteście źli. No po prostu szok. Nagle ktoś wam mówi, że to, co jest dla was normalne tak naprawdę jest czymś złym. Przy okazji wykopuje was z domu... Cudownie, no nie? No własnie nie.
No i jeszcze ta nadzieja, że w te parę dni coś się odmieni... Według mnie taka konformistyczna postawa bycia uległym jest spowodowania chęcią powrotu do domu i ucieknięcia od życia na wizji, a nie chęcią zmiany siebie. Tydzień to za mało. Kamery wcale nie pomagają. Potem w szkole taka osoba ma zniszczoną reputację. Dlaczego? Bo rodzicie nie potrafili ogarnąć własnego dziecka...

Dlaczego ja, Szpital i tak dalej też są siebie warte. Jedno jest kalką drugiego. Kto normalny czerpie przyjemność z oglądania podstawionych sytuacji, które doprowadzają ludzi do depresji? Nie wiem. Wiem natomiast, że na 100% nie chciałabym poznać takiej osoby, która czerpie przyjemność z oglądania czyjegoś nieszczęścia.

Wszelakie rekordy idiotyzmu w tym polu pobija jednak wspomniany Szpital.
Nie wiem, kto wpadł na pomysł przeniesienia sytuacji z Dlaczego ja do szpitala. Damn... Sprzeczki przy umierających ludziach. Kto to wymyślił? Fetyszysta jakiś? Kto lubi patrzeć na cierpienie innych przy akompaniamencie żony, która wydziera się "Ty *piiiiiiiiiiip* jak mogłeś mnie zdradzić?!!?!?!? *z liścia w twarz*". Co się z ludźmi dzieje? Jak ktoś cierpi, to trzeba pomóc, a nie robić z tego show dla całej Polski...

Kolejną kalką tego wyżej jest Szkoła. Wracam z tej prawdziwej szkoły, siadam do komputera i co ukazuje się moim oczom oprawionym w czarne niczym smoła okulary? No kurde... gimnazjoliceum, gdzie dzieją się rzeczy tak niemożliwe, że zastanawiam się, czy ten przybytek nie mieści się w Sosnowcu Razz. Czy tam nauczyciele są większymi ignorantami niż u mnie? Obejrzałam chyba ze trzy odcinki, żeby nie być taką cofniętą amebą i nie wyjść na totalnego odludka wśród znajomych. Nigdy więcej. Wolę być odludkiem niż oglądać takie coś. Młodzieniec z pierwszej gimnazjum, który zakłada się z kolegą, że skoczy przed maskę jadącego samochodu? Nieźle. U mnie szczytem takich rzeczy było to, że jakieś dziewczyny zwiały ze szkoły w iście idiotyczny sposób (wszystko wyszło na jaw, bo zostawiły swoje rzeczy). Wracając jednak do tego czegoś... Tak nie zachowują się nawet najgorsze jednostki ode mnie z gimnazjum. Koleżanka, która kradnie drogi telefon i pieniądze? Fajna koleżanka. Biją się po kątach, prowadzą czarny rynek prac domowych? Eee... tam... upomnienie wystarczy. Że tak zapytam... Gdzie w Polsce dzieją się takie rzeczy? Normalnie taka placówka nie powinna istnieć. Przybytki takie, jak ten są zamykane. No... ludzie po studiach pedagogicznych zachowują się jakby byli euglenami albo protoplastami protistów ;___;.
Najgorsze w tym wszystkim jest to, że wszyscy dookoła mnie traktują takie programy jak Arkę i niektórzy nawet wyczekują kolejnych odcinków. Fetyszyści się znaleźli...

Pisałam, że nie chciałabym nigdy poznać takich ludzi. Właśnie zdałam sobie sprawę, że znam ich całą masę. Strach spaść ze schodów normalnie Razz.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Zwiadowcy Strona Główna -> La Rivage / To i Owo... Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group

Theme xand created by spleen & Emule.
Regulamin